To miłe, że włodarze M-cza w ramach lizania hinduskich tyłków zrobili ulicę imienia Mahatmy Gandhiego, jednak nie mogłem się oprzeć pokusie poinformowania forumowiczów, że Gandhi'ego łączyły bardzo bliskie relacje z Hitlerem. Jeszcze w 1940 r., a więc już po podbiciu przez III Rzeszę kawałka Europy(m. in. Polski), w jednym z listów Gandhi zwracał się do Adolfa per "mój przyjacielu". Oczywiście te konszachty były spowodowane chęcią Gandhiego pozbycia się z Indii Brytyjczyków, w czym miała mu pomóc III Rzesza.
PS A może by tak w ramach lizania tyłków...o pardon, tzn. w ramach przyciągania niemieckich inwestycji, nasi ukochani włodarze zrobili w M-czu ulicę im. Adolfa Hitlera

?